Nasza historia

Na wzgórzu...

Po swojemu

Są miejsca, do których wraca się sercem. Nasze jest tutaj — na wzgórzu. Między polami i sadami, wśród ścieżek wydeptanych codzienną pracą i poranną rosą, powstaje Manufaktura. Rodzinnie. Spokojnie. Z uważnością. Zapraszamy Cię do naszego świata.

W swoim tempie

Tłoczymy oleje tak, jak robiono to kiedyś — powoli, na zimno, bez pośpiechu.
W spiżarni dojrzewają syropy i przetwory, które smakują latem nawet w środku zimy.

Prosto

Małymi partiami. Uważnie. Po swojemu.

Naturalnie

Z tego, co rośnie w naszych sadach i z wyselekcjonowanych ziaren, które sami wybieramy.

Instagram

Więcej codzienności znajdziesz w mediach

Historia Manufaktury

d

Nasze początki

Zaczęło się w warsztacie.

Stanęła tam pierwsza tłocznia i zaczęliśmy próbować — najpierw dla siebie, w małych ilościach, trochę metodą prób i błędów.

Oleje trafiały do kuchni w Gościniec Jaroszewskie Wzgórze. Tam przechodziły najważniejszy test — smakowały je osoby, które siadały przy naszych stołach. Reakcja była od razu.

To dodało nam odwagi.

Później pojawiły się syropy i konfitury. Robiliśmy lemoniadę na własnych syropach, herbatę z dodatkiem konfitury, podawaliśmy je tak po prostu — do spróbowania. I znów okazało się, że to, co powstaje u nas, ma swoje miejsce na stole.

Z czasem robiliśmy coraz więcej. Naturalnie, bez wielkich planów.

Tak powstała Manufaktura.

Do dziś robimy to rodzinnie i po swojemu.